12.03.2014

ESC: Lazarev, Tolmachevy - co teraz?


Kontynuujemy wątek eurowizyjny, który rozpoczęliśmy ostatnio (patrz: "Сергей Лазарев pojedzie na Eurowizję?" oraz "Co z Rosją na Eurowizji?").

Nie brakuje kontrowersji na temat rosyjskiego reprezentanta na tegorocznej Eurowizji. Wcześniej pojawiały się spekulacje, jakoby do Kopenhagi miał jechać Сергей Лазарев (Sergey Lazarev). Decydując się na tego wokalistę, Rosja zapewne miałaby duże szanse na to, by zająć wysokie miejsce. Jednak kilka dni po pojawieniu się w sieci takiej informacji, piosenkarz osobiście zdementował owe plotki, publikując wpis na swoim koncie w portalu społecznościowym.


"Moi drodzy, jestem bardzo zmęczony spekulacjami na temat mojego rzekomego udziału w tegorocznej Eurowizji. Wszystkie informacje na ten temat to plotki! "Ożenili mnie beze mnie"... i tak co roku... Powtarzam jeszcze raz - nie złożyłem wniosku o uczestniczenie w Konkursie. Obecnie jestem bardzo zajęty codziennymi próbami do spektaklu "Wesele Figara" w teatrze im. Puszkina, który będzie miał premierę pod koniec kwietnia... Jaka Eurowizja? O czym Wy mówicie?"


Mamy więc pewność, że Sergey nie ma zamiaru jechać na Eurowizję i w związku z tym nie wysyłał rosyjskiej telewizji odpowiedzialnej za wybór wewnętrzny żadnej piosenki.


Wkrótce po tym oświadczeniu na kazachskim portalu eurowizyjnym esckaz.com poinformowano, że do Danii Rosja wyśle bliźniaczki - Сёстры Толмачёвы (Sestry Tolmachevy). Мария (Maria) i Анастасия (Anastasya) to 17-latki, które już miały do czynienia z Eurowizją, a dokładniej - jej wersją dla dzieci, czyli JESC (Junior Eurovision Song Contest). W 2006 roku w Rumunii reprezentowały Rosję z piosenką "Весенний джаз" ("Vesennyj jazz") i wygrały konkurs. Zobaczcie ich występ:


Jednak i w tym przypadku sprawa jest nie do końca jasna. Otóż okazało się, że tę informację podał wyłącznie ów portal. Oficjalnego potwierdzenia ze strony rosyjskiej nie ma, tak samo na stronie eurovision.tv sprawa Rosji nie jest poruszona.

Teraz plotkuje się o tym, czy siostry rzeczywiście nie jadą na Eurowizję, czy po prostu informacja o tym wyciekła do sieci. Nic nie mówi się też w sprawie protestu, pod którym podpisują się nie tylko fani eurowizyjni, odnośnie wycofania Rosji z konkursu z powodu obecnej polityki Rosji wobec Ukrainy. 

Cheć poznania rosyjskiego reprezentanta jest coraz większa, gdyż zbliża się ostateczny termin zgłaszania piosenek, bez późniejszej możliwości zmiany utworu (czy też jego wersji językowej). Zegar tyka - mamy jeszcze około tygodnia na pojawienie się już potwierdzonej wersji od rosyjskiej telewizji. Jakby zaśpiewał to zespół Europe, co prawda niezwiązany z muzyką rosyjską - "It's the final countdown!".

0 komentarze:

Prześlij komentarz