12.04.2014

WYWIAD: Uliasha - "Miłość do muzyki rosyjskiej narodziła się wraz ze mną"


Uliasha (prawdziwe imię i nazwisko: Urszula Kołodziejczak) urodziła się w Warszawie w 1991 roku. W jej żyłach płynie rosyjska krew - mama pochodzi z Syberii (tata jest Polakiem). W dzieciństwie zajmowała się tenisem, jednak zdała sobie sprawę, że to jednak muzyka jest tym, co daje jej radość i spełnienie. Od 2011 roku możecie ją oglądać w programie "Rosyjski Ekspres" w TVP Białystok. W związku z premierą jej najnowszego singla "Миллион слов - Milion słów" zadaliśmy jej kilka pytań odnośnie muzycznych inspiracji, wymarzonych duetów oraz planów na przyszłość.

Zanim jednak przeczytacie naszą rozmowę z wokalistką, posłuchajcie jej najnowszego utworu, który miał dzisiaj swoją premierę na kanale ELLO! 



RU Muzzik: Witaj! Powiedz nam, kiedy i jak narodziła się w Tobie miłość do języka i muzyki rosyjskiej?
Uliasha: Myślę, że narodziła się wraz ze mną. Moja mama pochodzi z Syberii, od dziecka osłuchiwałam się z językiem rosyjskim, tak też komunikowałam się z dziadkami. Mając parę lat jeździłam do nich na wakacje do Rostowa nad Donem, bo tam wcześniej mieszkali. Od zawsze język i kultura rosyjska była mi bliska. Jednak przełomem stał się rosyjski film o młodej piosenkarce, który natchnął mnie do śpiewania, dzięki niemu odkryłam swój talent i właśnie z piosenkami z tego filmu po raz pierwszy wystąpiłam na większej scenie, zdobywając drugie miejsce w Konkursie Rosyjskiej Piosenki Estradowej w Białymstoku. Od tamtej pory zaczęła mnie interesować muzyka rosyjska, a także rosyjskie kino. Język ten jest bardzo melodyjny i pięknie komponuje się z muzyką. Praktycznie codziennie słucham różnych rosyjskich piosenek, bo mają ich naprawdę dużo.

Byłaś kiedyś w Rosji albo na Ukrainie czy Białorusi? Jeżeli tak, to jak wspominasz spędzony tam czas?
Byłam w Rosji i na Ukrainie, Białorusi niestety nie miałam jeszcze okazji zobaczyć. Będąc dzieckiem co roku na wakacje jeździłam z rodzicami nad Morze Czarne na Ukrainę do Odessy, gdzie mieszka również moja dalsza rodzina. Pogoda zawsze dopisywała, morze było ciepłe, a na plaży sprzedawali krewetki lub inne morskie smakołyki, które uwielbiam. Po za tym pamiętam jak rodzice sprawili mi super, urodzinowy prezent na 18tkę w formie lotu spadochronem nad morzem. Do dziś go wspominam i chętnie bym go powtórzyła. :) W Rosji byłam w Rostowie nad Donem, ale także w Moskwie i Saint Petersburgu. W Moskwie byłam na Międzynarodowym Festiwalu Sportowym, a także Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Rosyjskiej, gdzie zostałam laureatką. Nie zdążyłam jednak dużo pozwiedzać, czego sobie nie daruję, ale na pewno odrobię te straty. W Petersburgu byłam w ubiegłe wakacje podczas Białych Nocy, był to jeden z najwspanialszych wyjazdów w moim życiu, po za tym, zakochałam się w tym mieście i nie przypadkiem stał się inspiracją do napisania kolejnej nowej piosenki.

Jakich artystów ze Wschodu szanujesz najbardziej?
Wszystkich:) Jeśli jednak chodzi o to, jakich najbardziej lubię pod względem muzycznym są to na pewno wokalistki takie jak: Maksim, Julia Savicheva, Alsu, Polina Gagarina, Teona Dolnikova, Анна Плетнёва, wokaliści: Filip Kirkorov, Vitas, Avram Russo, Aleksey Vorobev, Valeri Meladze, Sergey Lazarev, Dima Bilan, a także zespoły: Время и Стекло, Artik pres. Asti, Serebro, 5ivesta Family, znana wszystkim niegdyś grupa Tatu, ale jest ich jeszcze dużo więcej.

Pamiętasz swój pierwszy występ przed publicznością?
Tak w ostatniej klasie gimnazjum. Poszłam na zajęcia z chóru, żeby mieć na koniec roku ocenę 6. Pani była bardzo na mnie zła, że nie przyszłam wcześniej i że taki talent się zmarnuje. Postanowiła, że wystąpię na zakończeniu roku, ale ja nie chciałam, bo nigdy nie występowałam na scenie. Wcześniej tylko śpiewałam pod prysznicem i zazdrościłam dziewczynom odwagi śpiewać dla publiczności. Jednak Pani nie dała mi wyboru, za co jestem jej do tej pory wdzięczna. Przełamałam swój strach, a po pierwszych wersach piosenki, zapomniałam już o nim, poczułam, że to jest to co chcę w życiu robić. 

Z jakim artystą rosyjskim marzy Ci się duet?
Z wokalistką Teoną Dolnikovą, wykonawczynią rosyjskich piosenek do filmu, który zainspirował mnie do zaśpiewania. Jest to piosenkarka znana w otoczeniu teatralnym, grała w sztukach Metra Janusza Józefowicza. Oprócz tego marzą mi się duety z artystami płci przeciwnej, takimi jak Filip Kirkorov, Valeri Meladze, Vitas, Avram Russo czy najbardziej z Alekseyem Vorobyevym... nie pytajcie dlaczego!

Wiemy, że starałaś się uczestniczyć w Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze. W tym roku konkurs się raczej nie odbędzie, ale czy gdyby miał on się odbyć w kolejnych latach, to zamierzasz wysłać swoją propozycję do części konkursowej?
W tym roku, mam nadzieję, że Festiwal również się odbędzie, za co bardzo trzymam kciuki. Oczywiście, że i tym razem się zgłoszę, będę robić swoje. Jednak wiadomo, w naszym kraju, w dzisiejszych czasach jest bardzo ciężko dostać się na tego typu imprezy. Zazwyczaj telewizja wyłania „swoich” artystów i jak ładnie, bym nie zaśpiewała, często nie mam po prostu wpływu na decyzję jury. :) Oprócz tego na pewno wezmę udział w Festiwalu Anny German, która jest moją największą inspiracją.

Mogłabyś opisać swój najnowszy singiel "Milion Słów" w kilku zdaniach?
„Milion Słów” to pozornie spokojna ballada, którą ogarnia żywioł emocji. To piosenka nietypowa, ponieważ tekst do niej jest napisany w dwóch językach. Chciałabym zbliżać słowiańskie kultury i Słowian muzyką płynącą prosto z serca. Przenikanie się dwóch słowiańskich języków tworzy magiczny klimat piosenki. 

Gdzie będzie można Cię usłyszeć w najbliższym czasie?
13.04 kwietnia w Teatrze Capitol na zakończeniu Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Rosyjskiego. :)

Czego możemy Ci życzyć? :)
Spełnienia marzeń. :)



Oficjalna strona: www.uliasha.pl
Kanał na YouTube: www.youtube.com/UliashaOfficial

Ściągnij "Milion słów": iTunes
Ustaw "Milion słów" jako dzwonek w Twoim telefonie: T-Mobile



0 komentarze:

Prześlij komentarz