13.10.2014

LOBODA rozstała się z mężem!


Светлана Лобода (Svetlana Loboda), występująca jako LOBODA, znana jest z tego, że nigdy nie opowiada o swoim prywatnym życiu. O ciąży wokalistki fani dowiedzieli się na podstawie zdjęć, na których zauważyli, że artystka jest wyraźnie zaokrąglona. Chociaż córka urodziła się w 2011 roku - nikt jeszcze nie widział jej zdjęć. Jednak tym razem piosenkarka wydała oficjalne oświadczenie w którym opowiada dlaczego po pięciu latach wspólnego życia rozstaje się ze swoim mężem - choreografem Andreyem Carem (Андрей Царь). Svetlana opowiedziała, że trudności we wzajemnych stosunkach pojawiły się już jakiś czas temu - zaczęło się od innego poglądu na twórczość, a skończyło na życiu. 

"Nigdy nie opowiadam o swoim życiu prywatnym. Pojawiały się jednak plotki w Internecie, które mówiły o tym, że Andrey rzekomo mnie zdradził i się rozwodzimy. Dlatego też postanowiłam opowiedzieć jak było naprawdę. Uważam, że to właściwe podejście. Tak, to prawda - rozstaliśmy się i nie mieszkamy już razem. Przyczyną rozstań wielu par jest to, że na pewnym etapie życia zaczynają się im różnić poglądy, spojrzenie na świat, a to co było wspólne, staje się czymś bardzo osobistym. Tak również było i w naszym życiu. Kiedy kochasz, nie analizujesz wszystkiego w duszy. Nie próbujesz rozszyfrować człowieka, nie widzisz wad, po prostu czujesz i podążasz za tym uczuciem. Jednak czas mija, a Ty zauważasz, że z każdym dniem coś się zmienia, zmieniasz się Ty i nic już nie jest takie jak było wcześniej. I z każdym dniem te zmiany dzielą Twoje życie na DO i PO miłości." - mówi LOBODA.

Ze swoim mężem wokalistka poznała się podczas przygotowań do Konkursu Piosenki Eurowizji 2009, który odbył się w Moskwie. Car był choreografem jej eurowizyjnego występu. Pojawił się również na scenie jako tancerz. 


Svetlana przyznaje, że problemy zaczęły się pojawiać, kiedy Andrey na stałe zagościł w jej zespole. Kłótnie i konflikty, który pojawiały się pracy zaczęły przenosić się do życia prywatnego. To był początek końca ich współpracy, a jak okazuje się teraz, również małżeństwa. Ten proces był nieodwracalny. Z każdym dniem łączyło ich coraz mniej. Każdy miał swoje interesy, a ich drogi zaczęły się rozchodzić. Przestali dzielić się ze sobą wiadomościami i przeżyciami. Z każdym kolejnym dniem byli coraz dalej od siebie.


"Przestaliśmy myśleć tak samo, patrzeć w ten sam kierunek. Doszło do tego, że kłóciliśmy się o każdy drobiazg. Przestaliśmy pracować razem. Andrey zaczął współpracować z innymi artystami. Zainteresował się medytacją, jogą, treningami. Przez długi czas patrzyłam na to z ironią, uznając, że to oznaka słabości, a z czasem nawet niewierności. Chciałam aby walczył o mnie, o nasz związek. On dokonał jednak innego wyboru. Zrozumiałam to. W końcu ma prawo aby rozpocząć nowe życie. Kiedy usiedliśmy aby porozmawiać, chciałam dowiedzieć się, dlaczego tak się stało. Usłyszałam: "Ciągle mnie dławisz, łamiesz". Nie miałam siły aby cokolwiek wyjaśniać czy udowadniać. Schudłam do 47 kilogramów. Na pytanie, dlaczego jestem taka chuda, odpowiadałam wesoło, że to moja normalna waga. Nie mogłam powiedzieć, że pracuję jak koń, 48 godzin na dobę, a wory pod oczami nie da się już przykryć make-upem."

LOBODA jest przekonana, że cała ta sytuacja nie będzie miała wpływu na ich córkę. Były mąż każdego dnia odwiedza Evangelinę (Евангелина) i robi wszystko aby nie brakowało jej miłości żadnego z rodziców. Wokalistka teraz całkowicie oddała się pracy.


"Od dawna zdawałam sobie sprawę, że artysta nie może być szczęśliwy w życiu, bo wszystko ma swoją cenę. Ceną za możliwość bycia na scenie jest samotność w życiu, ponieważ nie należy się do nikogo, nawet do samego siebie. Jestem jednak jedną z tych osób, które kochają życie w całości - ze wszystkimi wzlotami, upadkami oraz labiryntami i ślepymi zaułkami. Zawsze znajdę sposób aby pokonać te przeciwności losu. Tym sposobem jest miłość. Jestem gotowa na miłość. Gotowa zapłacić największą cenę aby móc znowu być szczęśliwą."

Artykuł na podstawie wywiadu do czasopisma VIVA


0 komentarze:

Prześlij komentarz