18.04.2017

Eurowizja 2017: jednak bez Rosji!


Praktycznie od samego momentu ogłoszenia rosyjskiej reprezentantki na Konkurs Piosenki Eurowizji - decyzja tego kraju była na ciągłym świeczniku eurowizyjnych miłośników (i nie tylko). Wszystko jednak zaczęło się od bardzo długiego milczenia ze strony rosyjskiej odnośnie swojego reprezentanta i jego piosenki. Kiedy już poznaliśmy ów utwór (do Kijowa miała pojechać Yulia Samoylova z "Flame Is Burning" - KLIK) - dyskusja jeszcze bardziej rozgorzała.

Na początku wiele dyskutowało się o samym wyborze. Юлия Самойлова (Yuliya Samoylova) jest bowiem osobą z niepełnosprawnością, od wielu lat porusza się na wózku inwalidzkim. Wielu zaczęło nawet porównywać ten wybór z polską reprezentantką z 2015 roku - Moniką Kuszyńską. Anglojęzyczny utwór Yulii zbierał szereg ocen - szczególnie tych skrajnych. Odchodząc jednak od samej piosenki - wiele działo się wokół samej wokalistki. I to wcale nie w związku z jej niepełnosprawnością. 



Ze względu na trwający już od dłuższego czasu konflikt pomiędzy Ukrainą (czyli tegorocznym gospodarzem Konkursu) a Rosją - chyba nie było osoby, która nie zastanawiała się, czy występ Rosji na terytorium Ukrainy będzie możliwy. Muzyka muzyką, ale nie od dziś wiadomo, że polityka gdzieś w tym wszystkim się jednak wkradnie. Strona ukraińska bardzo szybko doszukała się, że Yulia, w związku ze swoim koncertem, w 2015 roku przekroczyła granicę z Krymem od strony rosyjskiej. Jak wiadomo, Ukraina nie uznaje aneksji części swojego terytorium, więc automatycznie osoby, które dokonały takiego nielegalnego (zdaniem Ukrainy) przekroczenia granicy są traktowane jak osoby łamiące prawo. Istniała więc obawa, że reprezentantka Rosji nie zostanie po prostu wpuszczona na terytorium Ukrainy, gdzie organizowana jest Eurowizja. EBU (European Broadcasting Union, Europejska Unia Nadawców) cały czas próbowała pertraktować pomiędzy stroną ukraińską a rosyjską. Najpierw zaproponowano dosyć nietypowe rozwiązanie: występ Rosji miał być transmitowany poprzez satelitę. Rosyjski nadawca publiczny jednak odrzucił tę propozycją, jak również nie zgodził się na zmianę reprezentanta i/oraz piosenki. 

Ostatecznie, w dniu 13 kwietnia, wydane zostało oświadczenie o wycofaniu Rosji z udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji 2017. Podobno jednak Yulia już teraz została mianowana reprezentantką Rosji na Eurowizję... 2018! Co jednak zadzieje się do tego czasu? Któż to może wiedzieć... Już teraz w bardzo krótkim przedziale czasowym na linii Rosja-Ukraina sytuacja zmieniała się diametralnie z dnia na dzień, a co dopiero może zdarzyć się w przeciągu kolejnego roku... 

0 komentarze:

Prześlij komentarz